Wywiad z Izabelą

Moja historia zaczęła się jak wiele innych - mówi Izabela (55). W lewej piersi wyczułam guzek, a podczas wizyty u lekarza zrobiono mi mammografie, usg oraz biopsję...

Diagnoza była jednoznaczna: Nowotwór złośliwy pod postacią guza o wielkości 1,4 cm i pojedynczo rozsiane komórki rakowe. Zadecydowano, że lepiej będzie usunąć pierś. Niestety po operacji okazało się, że rak zaatakował również węzły chłonne znajdujące się pod pachą i skierowano mnie na 16 radioterapii i 16 chemioterapii (4 silne i 12 słabszych). O oleju z konopi dowiedziałam się od mojego znajomego, którego szwagier chorował na raka.
 

Stwierdziłam, że też spróbuję - w końcu nie miałam nic do stracenia"
 

Zdecydowałam się, że będę go brać podczas radioterapii i chemioterapii, bez konsultacji z lekarzem. Bałam się jakby mógł na to zareagować. Zaczęłam stosować olejek po przebytej operacji, jeszcze przed radioterapią - po 2 krople. Robiłam to, ponieważ chciałam się wyciszyć i spokojnie podejść do swojego problemu. Po tygodniu zażywania byłam zdecydowanie spokojniejsza i pełna nadziei. Radioterapię przeszłam bez problemów i większych dolegliwości - jedyne co zauważyłam po naświetlaniu to chęć drzemki (dwugodzinnej), wówczas zwiększyłam dawkę do 4 kropli.
 

Nadszedł czas na drugą walkę - chemioterapie,
którą również przeszłam bez jakiegokolwiek bólu czy nudności,
a wyniki z krwi były bardzo dobre - ku zaskoczeniu lekarzy!"

 

W chwili obecnej nadal zażywam olejek, kiedy dopada mnie depresja lub brak łaknienia - biorę po 4-5 kropli na wieczór lub w południe (zależy jak dysponuje czasem).
 

Prawdę mówiąc - nie wiem co to ból i osłabienie spowodowane naświetlaniem i chemioterapią!"
 

Jestem już dwa lata po operacji oraz rok od wzięcia ostatniej chemii i chcę Wam powiedzieć, że czuję się dobrze - nie mam przerzutów! Ponadto chciałabym zaznaczyć, że dzięki olejkowi podczas chemioterapii mogłam normalnie jeść, a nawet przybrałam na wadze, co mnie bardzo ucieszyło, bo należę do bardzo szczupłych osób.
 

Olejek stosuje do dziś i skutków ubocznych oprócz lekkiej ospałości nie mam, a wręcz przeciwnie branie olejku pozwala mi się odprężyć i odpocząć. Z całego serca polecam Wam jego wypróbowanie!"