Wywiad z anonimową pacjentką

Pragniemy podzielić się  z Wami doświadczeniami pacjentki, która ze względów osobistych wolała zostać anonimowa. Historia w formie monologu.

„Dzień dobry Pani Marzeno, dołączyłam do grupy Medican Campus ponieważ walczę z rakiem. Chemia, którą teraz biorę nie przynosi żadnych efektów, a choroba  ostro atakuje wątrobę i oba płuca. Chciałabym leczyć się olejem Cannabis, ale nie mam pojęcia jaki mam wybrać? Byłabym wdzięczna, jeżeli w organizacji znalazłaby się osoba chętna udzielić mi odpowiedzi najważniejszych podstawowych informacji.

Osobie chorej została udzielona konsultacja w temacie Cannabis.

„Znalazłam i zamówiłam cannabis extrakt z pełnym spektrum cannabinoidów i rozpoczełam przyjmowanie jego.  Jestem w stałym kontakcie z organizacją. Leczenie przebiega dobrze, a nawet więcej niż dobrze – w obecnej chwili leczę już tylko przeżuty w kościach, a tam też już rozpoczął się proces redukcji. Moje wyniki są dobre, wszystko zmierza  ku dobremu, aż lekarze są zaskoczeni. Wiem, że to też zasługa olejku, oby tak dalej. Dziękuję i pozdrawiam.”

Kilka dni później.

„Przez ostatnie dni gorzej się czułam - miałam naświetlanie, a po tym zawsze czuje się źle i muszę odchorować. Dziś już jest trochę lepiej i wyniki są obiecujące, ale leczenie będzie jeszcze długo trwało, czasem brakuje mi sił. Najważniejsze żebym zdrowiała, muszę uzbroić się w cierpliwość -
biorę cały czas Cannabis olej mając nadzieję, że wspomaga i przyśpiesza leczenie. Na pewno uśmierza ból oraz poprawia mój nastrój - o tym jestem w 100% przekonana!

5 miesięcy później.

„Witam pani Marzeno, mam bardzo dobre wiadomości - wszystkie organy wewnętrzne i węzły chłonne mam wolne, czyste. Przeżuty w kościach się zatrzymały, a mój stan jest stabilny. Lekarze mówią, że z takim stanem choroby można żyć! Dziękuję za pamięć”

7 miesięcy później.

„Dzień dobry pani Marzeno, sama nie wiem co napisać. Zmieniłam producenta wyciągów z Cannabis, ponieważ ktoś mi go polecił, ale strasznie drogo i nie widzę żeby to coś pomagało. Niby wyniki z tomografów są zadowalające dla lekarzy, bo rak jest już tylko w kościach – tzn. w kręgosłupie, czaszce, żebrach, mostku, kości prawej ręki, biodrach i udach - sama pani przyzna że jest tego mnóstwo! Lekarze powtarzają, że jest dobrze, bo rak się nie rozsiewa dalej i stoi w miejscu. Też się z tego cieszę, ale jestem już zmęczona chemią, wzięłam ich aż 48 i rak się nic nie zmniejsza. W dalszym ciągu zaopatruję się w ekstrakty, ponieważ łatwiej jest mi stawiać czoło chorobie i z nią żyć.

 

Jeżeli masz ochotę podzielić się swoim doświadczeniem z olejami konopnymi - napisz do nas!
Może razem uda nam się zatrzymać proces rozwoju chorób u pacjentów oraz złagodzić ich ból.
Szerzmy informację o tej niekonwencjonalnej metodzie, której rezultaty zadziwiają wszystkich i uświadamiajmy, że to wcale nie musi kosztować fortuny!