Wywiad z 48-latkiem

Moje problemy zdrowotne rozpoczęły się w kwietniu 2017 roku.

Pierwsze objawy były typowe mogące świadczyć o przeziębieniu. Pojawił się delikatny kaszel oraz uczucie że coś spływa mi po gardle. Poddałem się leczeniu Laryngologicznemu na zatoki. Po kilku miesiącach badań: wymaz, RTG, tomografia komputerowa i leczenia zatok postanowiono zrobić mi prześwietlenie klatki piersiowej i w październiku 2017 roku zdiagnozowano u mnie raka gruczołowego płuc. IV stopień z licznymi przeżytami na płucach i przerzutem do mózgu. Guz zaczął uciskać mi na nerw od strun głosowych i w październiku praktycznie straciłem głos. Zdiagnozowano również, że mój rak ma mutację (EGFR+).
 

Dzięki temu mogłem brać najnowocześniejszą chemię, tzw. celowaną, tabletki Tarceva.
Pudełko 30 tabletek, wystarczające na miesiąc kosztuje około 8 000 zł!"

 

Niestety, żeby dostać je na NFZ nie można mieć przerzutów do mózgu. Lekarz skierował mnie na naświetlanie tego przerzutu w głowie i przy kolejnym badaniu okazało się, że przerzut nie powiększył się oraz nie pojawiły się nowe - zacząłem więc dostawać te tabletki z NFZ. Lekarze nie dawali mi już zbyt pozytywnych prognoz, ponieważ chemia nie działała. Mamy naturalną barierę krwi pomiędzy mózgiem, a resztą ciała i skoro już pojawił się przerzut w głowie, to Lekarze dawali do zrozumienia, że raczej będą kolejne.
 

Jednocześnie od początku poszukiwałem innych metod leczenia,
bardzo pomogła mi moja żona.
Praktycznie znalazła i namówiła mnie na stosowanie olejków z marihuany"

 

Olejek CBD zacząłem brać w październiku 2017 roku. Zacząłem od 10% olejku CBD po jednej kropli 3 razy dziennie, co 4-5 dni zwiększałem dawkę. Następnie kupowałem większe stężenia. Obecnie przyjmuję 25% olejek CBD, 3 razy dziennie po 6 kropli, co daje dobową dawkę około 210 mg CBD. Od listopada 2017 roku zacząłem również przyjmować olejek z pełnym spectrum z substancją THC. Na początku 3 razy dziennie po jednej kropli. Stopniowo zwiększałem dawkę. Kiedy zwiększałem dawkę zbyt szybko - czułem dosyć silne zwroty głowy, nawet przez kilka godzin, więc kolejną znowu brałem mniejszą. Od listopada 2017 do dnia dzisiejszego guz znacznie się zmniejszył, wiele przerzutów na płucach zniknęło.
 

W marcu 2018 roku odzyskałem głos,
a co najważniejsze - w głowie nie pojawił mi się żaden nowy przerzut,
a po tym co był została tylko loża do zasklepienia!"

 

Wierzę, że brak nowych przerzutów w głowie zawdzięczam olejowi z pełnym spektrum Cannabinoidów (THC, CBD, CBG, CBN, CBC), a to pozwala mi w dalszym ciągu dostawać z NFZ tabletki Tarceva. Oprócz kaszlu, który zniknął, nie miałem innych dolegliwości, ale dzięki wyciągu z Cannabis nie mam żadnych nudności, apetyt jest normalny.

„Lekarz stwierdził, że mój organizm zadziwiająco dobrze znosi tę chemioterapię"
 

Oczywiście jeżeli mógłbym komuś pomóc opisując dokładniej swoje doświadczenia i historię jaką przeszedłem, to proszę o kontakt przez tę stronę. Chętnie odpowiem na dodatkowe pytania chociażby na forum internetowym Medican Campus.